Na zielonej trawce...

Rododendron

Dziś oczyściłam rododendrona z przemarzniętych pąków. Było ich bardzo dużo bo zima sroga a poprzednia właścicielka nie okryła go odpowiednio. Szkoda bo z taką ilością pąków pięknie by się prezentował. Pociecha w tym, że mimo zmarznięcia wypuścił już wiele nowych pąków, które w przyszłym roku rozkwiecą się delikatną bielą. A może i też innymi kolorami?
W czasie kiedy ja katowałam swój kręgosłup walcząc z rododendronem Remek katował swój wykopując kolejną karpę – tym razem po jabłoni. Kolejna gruba robota zakończona. Zasłużyliśmy na zimne piwko ;)

Read More......

Basen

Kupiliśmy basen! Wariaci normalnie :) Dopiero kupiliśmy działkę, domku jeszcze nie mamy ale basen jest. No cóż za takie pieniądze żal było nie kupić. Tyle, że wymiary na papierze jakoś nie działają na wyobraźnie. 305 cm średnicy i 74 cm wysokości. Po rozłożeniu i zalaniu okazał się wielki!


Jest jaki jest – nie oddam! Woda już się grzeje i filtruje. I jak tylko zrobi się porządna pogoda urządzam garden party w basenie. Hi, hi, hi.

Read More......

Wycinka: jabłoń

Jak na razie udaje nam się realizować plan w stu procentach. Remek wykopał karpę po tui i ściął jabłoń. Fajnie byłoby mieć własne jabłuszka ale niestety drzewko było spróchniałe, robaczywe i zdziczałe. Uprzątnął też „oczko wodne” a jego mama, która przyjechała dziś pierwszy raz uporządkowała jego okolice. Ja w między czasie wynosiłam hałdy gałęzi i zielska oraz nosiłam pod domek szczapki drewna. Będzie na ognisko jak znalazł.

Dziś wracamy do domu. Trzeba trochę popracować żeby zarobić na tą działkę. Przyjedziemy z powrotem w niedziele a w sobotę mamy Kinder Bal u mojego bratanka Oskara.

 Zaraz za karpą po zardzewiałej Tui na tle innych pięknie zielonych
egzęplarzy rośnie biedna zdziczała jabłonka. Jeszcze...

Słońce chyli się ku zachodowi a karpy i jabłonki już nie ma.
Mam nadzieję, że Świerk Konica odbije jak dostanie trochę światła.

"Oczko wodne" przed porzędkowaniem.

A tu po wywiezieniu dwóch taczek chwastów.
...wiem, wiem, trzeba skosić ;)


Read More......

Wycinka: tuja, cyprys

Generalnie na działce mamy mnóstwo poprzerastanych roślin ale na szczęście w większości zdrowych. Najbardziej zdechłe i stare to jabłonka (ale nią zajmiemy się później) i wielka tuja, która jest tak zardzewiała, że nie jesteśmy pewni czy to w ogóle tuja ;) Do tego zasłania spory kawałek działki i inne ładne i zdrowe igliczki.

Dziś wycięliśmy wielką kulkę cyprysa, który zielony był tylko na wierzchu i rósł w takim miejscu, że działka robiła wrażenie, że ma 250 a nie 500m2, oraz tą nieszczęsną schorowaną tuję. Od razu zrobiło się jaśniej i przestronniej.

Plan na jutro: wykopywanie karpy po tui (z tą po kulce poszło gładko) i jabłonka.

Chyba komuś się zapomniało, że rośliny rosną i trzeba je przycinać.

Read More......